Pastwiskowo, po świeżej trawce…

Czego to ludzie nie wymyślą, „trawka”…zabroniona??? Przecież to sens końskiego życia: skubanie, wąchanie, tarzanie się…przyjemnie i sycąco, tyle korzyści z „trawki”. Na pastwisku jest najlepiej, najzdrowiej, najmilej…to jest to, co konie lubią najbardziej. Zdarza się, że „wciągną” trochę za dużo, wtedy zachowują się jak na dopalaczach. Dobrze, że politycy nareszcie coś postanowili z tym zrobić :) Żeby tylko nie wyszło z tego końskie… Zawiewa koniem...jak po świeżej trawce.

 

One thought on “Pastwiskowo, po świeżej trawce…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>